wtorek, 23 czerwca 2015

Nalewka poziomkowa.

Cienki Bolo ze mnie, ale próbuje, mieszam, przelewam i wytrwale szukam tego "kamienia filozoficznego" o odpowiedniej barwie, a przede wszystkim smaku.

PRZEPIS
na nalewkę poziomkową*

1l poziomek leśnych
1l 45% wódki
1/2kg cukru
szklanka wody
sok z połówki cytryny

I krok:
1 litr zebranych poziomek zalać 1 litrem wódki, tak by całkiem owoce się w niej zatopiły. Szczelnie zamknąć i odstawić na niecałe 24h w słonecznym miejscu. Dłuższy czas odstania owoców w alkoholu, spowoduje zgorzknienie nalewki po przez pestki poziomek (i to się tyczy wszystkiego co ma pestki, a z czego chcecie zrobić nalewkę- więc albo pestki usuwamy, albo moczymy pestkowy owoc w alkoholu krótki czas).
II krok:
Po niecałej dobie nalewkę zlać, a owoce wycisnąć.
III krok:
Przygotować syrop. W szklance wody rozpuścić 1/2kg cukru. Zagotować, wyszumować (tj. ściągnąć powstały kożuszek/biały nalot). Zlać do syropu nalewkę z wyciśniętym sokiem. Wcisnąć sok z połówki cytryny (potrzebna do zachowania koloru- czerwony barwnik obecny w truskawkach, poziomkach czy wiśniach lubi sinieć).
Szybko wystudzić nalewkę (pod strumieniem zimnej wody, lub jeśli kto ma fantazję to w kuble z lodem).
IV krok:
szczelnie zakręcić lub zakorkować i odstawić na 3 tygodnie.


Z radością podobną do tej jaką się czuje, kiedy jesienią znajduje się w zimowej kurtce 50zł, odkryłam że kolor wyszedł identyczny jak oczko w moim pierścionku (oczko jest z granatu, a brudne paluchy od przebierania truskawek na kompot).


A propo truskawek......




*przepis pochodzi z ksiażki
Rogala Jan, Wielka księga nalewek, Warszawa 2014, s.104

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz