Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psia sierść. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psia sierść. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 lutego 2016

Hiszpański pies wodny - Perro de Agua Español.

Każde z takich zadań jest nową przygodą. 
Bo nie można uogólnić, co rasa to novum, nie tylko wśród owiec.

Trafił do mnie Hiszpański Pies Wodny Perro de Agua Español z hodowli Canis Marinus http://www.hiszpanskipieswodny.pl/pl,index

Strzyża z trzech piesków, które z ogromną przyjemnością przedstawiam:



Paczka przyszła spora, bo ważąca 800 gram. Sierść jak można sądzić po zdjęciu powyżej, w trzech kolorach. Białym, cappucino i czarnym.


Sierść bardzo miękka i... śliska. Psiaki muszą być najszczęśliwszymi i najzdrowszymi zwierzakami na świecie, sądząc po stanie ich włosia. 
Niestety to stanowiło wyzwanie. Nitka przędziona z tej długości włosa i o tak zamkniętej budowie lubi się wyślizgiwać.


Sposobem na to może być pedantyczne wręcz wyczesanie i wolne pedałowanie na kołowrotku. 
Jednak...
Nie ma niczego piękniejszego dla prządki, jak dobra strzyża. Pani Anna, właścicielka psów jest mistrzem nad mistrze, a do tego (o miód na moje serce), przeczytała moje porady odnośnie partii które do przędzenia są najlepsze, a więc nie było w paczce nic do odrzucenia! Nic! Zero!
Jak więc wrzucić taki skarb na drum cartera, gdzie mniejszy wałek zostawi na sobie tyle dobra? Jak wykorzystać wszystko bez strat, skoro sierść sama w sobie ich nie daje?
Postanowiłam, że jedynie rozciągnę i ułożę do lepszego wyciągania te piękne psiaki (w konsultacji z właścicielem, również bez sortowania kolorystycznego) na gręplach ręcznych.


Ze względu na misz masz kolorystyczny zadecydowałam również o zróżnicowanej grubości. Zgrubienia, puszystsze centymetrowe kawałki. Nie będę ukrywać, że wiele nie trzeba było się starać na taki efekt przy podobnym wyczesaniu.


Przędłam na brudno. Psy nie były kąpane przed strzyżeniem, a ja nie prałam sierści przed wyczesywaniem. W przędzeniu z psa, jest to całkowicie zbyteczne.
Czemu?
Pies się nie poci (przynajmniej nie wszystkie), a więc jego sierść jest sucha (w przeciwieństwie do pełnego lanoliny runa owczego). Z tego też powodu nie wlepia się w nią brud, który może być usunięty tylko porządnym płukaniem. Pies jest też przez dobrych właścicieli, regularnie wyczesywany, a więc nie nosi w sierści ukrytych rzepów, traw czy nasion.
Tylko grępolować i prząść.


Sierść z Hiszpanów Pani Anny nie miała żadnego zapachu. 
Włosie niezwykle delikatne w dotyku, z połyskiem, w nitce... zaczęło gryź. Oczywiście nie przesadnie, ale zadziwiająco w proporcjach tego jak się je odbiera przed i po przędzeniu.


Z 800 gram, uprzędłam 770 gram nici. 572 metry dubla (a więc 1 144 metrów singla).
Jestem zadowolona z efektów kolorystycznych. Głodna nowych psiaków!
(Czerwoną nitką zaznaczam sobie koniec, by łatwiej go znaleźć przy zwijaniu w kłębki ;-)

Co Wy na to?

piątek, 4 grudnia 2015

Przędza z psiej sierści.

Z inicjatywy właścicielki mixa samoyeda z hasky, doszło do spotkania i przędzenia sierści tego melancholijnego zwierzaka. Lupi jest kremowy, z rudymi przejściami. Regularnie wyczesywany daje sporo materiału na próby przędzalnicze.

Wyczesana podwójnie na drum carterze sierść psa.

Przędzenie i wyroby dzianinowe z psiej sierści maja ogromną popularność w Anglii. W Polsce zaczyna być o tym coraz głośniej i coraz częściej spotykam się z realizacjami tego typu. Nie jest to żadne novum, choć dziś w wielu budzi kontrowersje.


singiel
 dubel

Nić czuć psem. Przy wyczesywaniu też nim trąca i chyba to wydaje się najbardziej odpychające, ale nie mające żadnej różnicy przy intensywności zapachów jakie ma runo owcze. Z maleńką różnicą pomiędzy owczym, a psim w szybkości wytracania naturalnego zapachu i chłonięciu nowych. 
Z czym można porównać psią sierść?
Z wyglądu z angorą. Puszczy się i wypuszcza drobne, ale mięciutkie włosie. Odpowiednio wyprane i wyczesane w dzianinie, może dać niezwykle przyjemny moher. 
Jest jednak sztywniejsze (sztywniejsze, ale nie mniej miękkie) od angory. Z wełną owczą, czy alpaczą nie może być porównywane. Nijak. Inaczej pracuje pod palcami przy przędzeniu, na pewno luźniej i wygodniej będzie się poddawać przy szydełkowaniu lub robieniu na drutach. 
Ciekawa jestem jak chłonęło by barwnik naturalny i sztuczny.

Wiele z prządek już próbowało "psa". Reszcie gorąco polecam. Od początku- wyczesywanie psa- do końca- sweterek, czapka.

A w realizacji pomagał jeszcze jeden psotnik. Uprzędliśmy 106g/124,3 metra w dublu.