Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 listopada 2015

sobota, 31 października 2015

Wszędzie dobrze, ale...

Wróciłam i kategorycznie odmawiam na cały miesiąc listopad jakichkolwiek eskapad dalszych niż 50km od drzwi mojego domu.
Wczoraj w podróż wybrałam się z samego rana, by przeciąć Polskę w godzinach, kiedy Polacy siedzą w pracy, a nie w swoich samochodach i wyglądało to mniej więcej tak:


...przez 4 pierwsze godz. Mgła podniosła się dopiero przed 12, a na szczęście coraz wyższe góry za Pcimiem, zaczęły zasłaniać moje ukochane słoneczko, chroniąc mnie tym samym przed kompletnym wypaleniem resztki mojego małego rozumku.
Wiec by nie wyjść (znów) na marudę- mam nadzieje że wszyscy wymieniliście opony, macie zawsze odpowiedni płyn do spryskiwaczy i wyregulowany poziom puszczania snopa świateł. Coraz szybciej robi się ciemno, a zbyt wysoki pkt światła kierowcy za nami potrafi być równie upierdliwy jak światła długie. Zadbajcie by na stałym wyposażeniu pojawiła się skrobaczka i miotełka, a w jutrzejszy dzień tj. 1 listopada, polecam z samego rana nalać sobie do kawy pół na pół amaretto czy innego alko i bezradnie rozkładać ręce na żądania "podwiezienia/zawiezienia/dowiezienia". Lub "zgubić" kluczyki.

Strasznie mnie przez ten wyjazd gniotło, że nie będę mieć okazji złapać jesieni u siebie na zdjęciach. Już dawno nie było tak kolorowej tej pory roku- lub tak dawno nie przeżywałam jej u siebie, tylko właśnie w rozjazdach.
Szczęście w nieszczęściu udało się, a ja skorzystałam dziś ze słonecznego dnia i niespodziewanie natrafiłam na stado owiec. Nie umiem wybrać tylko jednego foto by pochwalić się nim na facebooku, więc wklejam tutaj malutki pakiet.
Tym samym przypominam, że możecie mnie podglądać na instagramie: https://instagram.com/twory_sztuki/













poniedziałek, 20 lipca 2015

Polecane- Fotorabarbar

Jeszcze przed założeniem tego bloga chodziło mi po głowie stworzenie cyklu stron i twórców, które z czystym sumieniem mogę polecić.
I nie chodzi tylko o walory wykonywanej przez nich pracy, ale także o to jaki mają do niej stosunek i czy są systematyczni- bo nie ma nic gorszego niż przyzwyczaić się do kogoś, wrzucić jego stronę na zakładkę w przeglądarce, a po pewnym czasie z żalem stwierdzić że właściciel strony przestał publikować.
Mam jednak parę perełek do których chce Was zachęcić.

Zaczynam więc.


Polecam i o uwagę dla FotoRabarbar proszę.
Kolejny fotograf co? Co w nim takiego, czego nie mają inni masowo publikujący się na stronach i własnych witrynach, lub o zgrozo co jest w nim lepszego niż w gimnazjalnych intagramerach?
Ano to, że Pani Barbara jest historykiem sztuki i archeologiem, a więc zdjęcia robione są z tego specjalnego punktu widzenia. Z tego punktu, który bez fachowego oka pozostaje nieuchwytny.

Można u niej dostać na talerz kolorową sałatkę z miejsc, zupę z architektury i danie główne z na prawdę dobrych komentarzy opisujących to co na zdjęciach. 
Ja osobiście bardzo smakuję się w doprawionych historiach tego jak zdjęcie powstało i do lekkich anegdot dotyczących tego co na nich jest.

Jeśli lubisz czytelną, technicznie dopracowaną fotografię kliknij lubię to i śledź. Ja śledzę i polecam.


od FotoRabarbar:
Chyba nie będę oryginalna stwierdzając, że po prostu lubię fotografować i radość z tego najbardziej mnie napędza do złapania za aparat. Co fotografuje? Świat w który udaje mi się wpaść, wdepnąć, odnaleźć. Łapię w kadry ulotne chwile i klimat miejsc, które udało mi się odwiedzić, ruch i barwę tej właśnie sekundy strzelenia migawki. Reakcję na czas i miejsce uzupełnione zdarzeniem. I mam nadzieję, że „podglądacze” moich zdjęć wstrzymują razem ze mną oddech by nie spłoszyć zwierząt, czują zachwyt przedmiotem, detalem i wielowymiarowo zechcą przestudiować kadr mojego "pstryk".

środa, 17 czerwca 2015

Widoki z Żegiestowa.




Tylko gdzie jest Żegiestów?
O tu...

Długo by pisać o historii tego miejsca mającej początek w kronikach już w średniowieczu, a niezwykle bujnej za czasów zaborów i międzywojnia. Jeszcze dłużej można by było opisywać tutejszą przyrodę, szlaki turystyczne, wszystkie gatunki zwierząt i roślin podlegające ochronie i zakątki gdzie bez przeszkód godzinami można je obserwować.

Łopata Polska, Popradzki Park Krajobrazowy, szczyt Pustej Wielkiej, pobliskiej Jaworzyny Krynickiej i Wierchomli Wielkiej. Rzut kamieniem na Radziejową i Obidzę. Węgierski szlak handlowy, oraz pielgrzymi szlak św. Kingi. Potrzeba by było wielu wakacyjnych urlopów by poznać każdą z ciekawostek.

Dziś serwuję tylko cząstkę z trasy na Trzy Kopce, zaraz spod Lyskowca, nad Żegiestowem. Z punku zaraz przed wejściem w las, gdzie wszelkie widoki zasłaniają ogromne sosny i jodły, które podczas upałów wydzielają taki ogrom olejków eterycznych, że może zakręcić się w głowie.

Szkoda tylko że aparat fotograficzny nie może w pełni przekazać horyzontu i ogromu tego co widzi się na żywo. Mogę tylko zachęcić i zaprosić do odwiedzenia tych miejsc.

Prezentowane widoki obejmują Słowackie szczyty widoczne z Polskiej strony. Znajdujemy się w Beskidzie Sądeckim w Łuku Karpat Zachodnich.

Jeśli chcesz powiększyć zdjęcie, kliknij na nie.